wtorek, 14 sierpnia 2012

Kolejny tydzień remontu, ale naszczęście nie tylko ; )


Co tam u Was? Bo u mnie w domu kolejny tydzień remontu, więc niestety nie pokażę Wam jeszcze mojego pokoju, ale jak wszystko będzie skończone to na pewno to zrobię. W czwartek otworzyli u mnie w mieście kolejny market „Biedronka”, więc postanowiłam iść z mamą na otwarcie, oczywiście jak to na otwarciu było dużo ludzi i nic więcej :D, ale ja oczywiście sobie kupiłam fajną beżową spódniczkę. Tego samego dnia wybrałam się z mamą na bazarek na, którym to kupiłam sobie czarną narzutkę. Moje nowe ciuchowe nabytki możecie zobaczyć na poniższych fotkach:
Spódniczka:
Kupiłam ją w markecie Biedronka. Zapłaciłam za nią 10,00 zł.
Narzutka:
Kupiłam ją na bazarku. Zapłaciłam za nią 25,00zł.
W piątek i w sobotę nie przypominam sobie żeby coś ciekawego się wydarzyło, natomiast w niedzielę wybrałam się do przybranej  cioci, oraz mojej mamy siostry u, której też był mój dziadek z babcią, oczywiście za równo u przybranej cioci jak i mojej mamy siostry miło i fajnie spędziłam czas. Dzisiaj chodziłam z rodzicami w poszukiwaniu mebli kuchennych, oczywiście z mamą mam już kilka upatrzonych, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu : D, również dzisiaj przywieźli moje meble do pokoju, niestety nie pokaże Wam ich, ponieważ są one w paczkach i trzeba  je samemu złożyć. Dzisiaj zapraszał nas na jutro dziadek na grilla, tylko nie wiadomo czy pojedziemy, bo mój tata ma zamiar kłaść panele w kuchni i dużym pokoju, ale oczywiście jak pojedziemy, to Wam napisze jak było. To chyba było by na tyle w temacie „Co tam u mnie słychać?” pora przejść do dzisiejszej recenzji.
Recenzja:
Szczerze mówiąc, to zastanawiałam się nad tym czy napisać w dzisiejszym poście jakoś recenzję i doszłam do wniosku, że napiszę. Będzie to recenzja cieni do powiek ze sklepu H&M. Jest to paletka 25 kolorów za, którą zapłaciłam 39,90zł.  Paletka składa się zarówno z ciemnych kolorów jak i z jasnych. Cienie długo utrzymują się na powiekach, co daje trwały makijaż oczów. Również łączenie poszczególnych kolorów ze sobą daje efektywny wygląd oczów. Natomiast jeśli chodzi o wytrzymałość produktu, to moim zdaniem jest on całkiem wytrzymały, to znaczy mam tu na myśli kruchość cieni. Szczerze mówiąc jestem bardzo z niej zadowolona i z ręką na sercu mogę Wam je polecić.
To tyle jeśli chodzi o dzisiejszą notkę. Następny post pojawi się po niedzieli, a więc do napisania ; *

środa, 8 sierpnia 2012

Coś tam się dzieje ; )

Co tam i jak tam u Was, bo jeśli chodzi o mnie to nawet ok. Mówię w miarę ok., ponieważ dzisiaj źle się czuję, bo boli mnie głowa i musiałam się z tego powodu zwolnić z pracy. Natomiast jeśli chodzi o to co się u mnie wydarzyło w ostatnim tygodniu to, krótko mówiąc mam remont swojego pokoju, jego efekt końcowy powinnam pokazać Wam w następnym poście. W tamtym tygodniu wybrałam się na zakupy , na których to kupiłam sobie: lakiery do paznokci, utwardzacz do lakieru, kosmetyczkę, bluzkę, torebkę, naszyjnik z kolczykami, kolczyki, oraz jeszcze 1 lakier do paznokci. Moje nowe nabytki możecie zobaczyć na poniższych fotkach:
Bluzka:
Kupiłam ją bodajże w sklepie New Yorker. Zapłaciłam za nią ok. 20,00zł
Kolczyki:

Kupiłam je też w jakimś sklepie firmowym, tylko też niestety nie pamiętam w jakim. Zapłaciłam za nie ok. 5,00zł.
Komplet kolczyki z naszyjnikiem:

Kupiłam go w sklepie z chińskimi rzeczami. Zapłaciłam za niego 2,40zł
Lakier do paznokci w kolorze miętowym:

Kupiłam go w sklepie z chińskimi rzeczami. Zapłaciłam za niego 3,20zł.
Lakier do paznokci zielony:

Kupiłam go w sklepie z chińskimi rzeczami. Zapłaciłam za niego 2,50zł.
Utwardzacz do paznokci:

Kupiłam go w sklepie z chińskimi rzeczami zapłaciłam za niego 8,00zł.
Kosmetyczka:

Kupiłam ją w sklepie z chińskimi rzeczami. Zapłaciłam za nią 3,50zł.
Dzisiaj przy rzeczach ze sklepów firmowych napisałam ceny w przybliżeniu, ponieważ
przez remont nie mam dostępu do paragonów, a jeśli chodzi o te chińskie produkty to ich ceny są autentyczne.
Natomiast jeśli chodzi o weekend, to nie przypominam sobie żebym w sobotę coś ciekawego się wydarzyło, natomiast w niedzielę byłam na plaży, ale niestety nic się nie opaliłam. A jeśli chodzi o 3 dni tego tygodnia to mija on głównie pod tematem remontu. Wczoraj byłam szukać sobie mebli i paneli do pokoju, zresztą jutro też jadę ich szukać, ponieważ wczoraj niestety nic nie znalazłam, ale mam nadzieję, że jutro coś w końcu znajdę : D To tyle jeśli chodzi o temat „Co tam u mnie?”. Sorry jak coś nie jasno napisałam, ale mam nadzieję, że przynajmniej się domyślicie „Co autor miał na myśli” : D A teraz czas na recenzje.
Recenzja:
Dzisiaj postanowiłam, że będzie to recenzja produktu do paznokci firmy Lemax. Jest to wysuszacz do lakieru, który powoduje błyskawiczne wyschnięcie  naszych dopiero co pomalowanych paznokci. Preparat nakłada się dozownikiem na świeżo pomalowane paznokcie. Jeśli chodzi o jego konsystencje to jest on dosyć tłusty, dlatego po jego nałożeniu wystarczy umyć ręce wodą z mydłem. Jeśli chodzi o jego cenę i przede wszystkim jego działanie, to jest to produkt warty polecenia. Ja za ten preparat zapłaciłam 8,00 zł, natomiast na tej stronie znalazłam go w cenie 10,99zł.
To tyle jeśli chodzi o notkę. Jak pewnie zauważyliście na blogu pojawił się nowy szablon. Za nagłówek chciałam bardzo podziękować Lisie autorce bloga versen.blog.onet.pl. Chciałam Was bardzo przeprosić za to, że nie komentuje Waszych notek, ale to tylko i wyłącznie z braku czasu. Jutro postaram się to nadrobić. Kończę już dzisiejszą notkę, do następnego napisania ; *

środa, 1 sierpnia 2012

Niespodziewana notka


Będę z Wami szczera : ) Miałam dzisiaj do Was nie pisać tylko jutro, ale doszłam do wniosku skoro mi się nudzi to postanowiłam to zrobić. Co tam u Was? Jak Wam mijają wakacje? Bo mi się już urlop skończył i jutro wracam do pracy, ale zacznę od początku. Pisałam Wam, że nie wiem co będę robiła w weekend, ale jednak się coś działo, że tak powiem x D W sobotę wybrałam się z mamą na zakupach do second handu, na których to kupiłam sobie torebkę. Po zakupach wybrałam się z całą rodziną do babci  i dziadka na działkę u, których to miło spędziłam miło czas jedząc pyszne, słodkie i soczyste brzoskwinie. W niedzielę byłam z mamą na niespodziewanych zakupach na, których to kupiłam sobie bluzkę, japonki, oraz trampki. Po zakupach wybrałam się z rodzicami do mojego chrzestnego i mojej chrzestnej u, których to miło spędziłam czas na wiejskim, świeżym powietrzu. Moje weekendowe zakupy możecie zobaczyć na poniższych fotkach:
Torebka:

Kupiłam ją w second handzie. Zapłaciłam za nią 5,00zł.
Bluzka:

Kupiłam ją w sklepie Diverse. Zapłaciłam za nią 29,98zł.
Japonki:

Kupiłam je w sklepie Reporter. Zapłaciłam za nie 19,99zł.
Trampki:

Kupiłam je w markecie Carrefour. Zapłaciłam za nie 9,99zł.
To tyle jeśli chodzi o zakupy. W poniedziałek nie przypominam sobie żeby coś ciekawego się działo, krótko mówiąc siedziałam w domu i się nudziłam. Natomiast wczoraj byłam u cioci na urodzinach na, których to miała pyszne ciasto własnego wypieku, no i oczywiście było fajnie. Po wizycie u cioci byłam u lekarza, który skierował mnie na badanie Video Rejestratorem EEG  w warunkach domowych. Szczerze mówiąc nie wiem jak to wygląda i na czym to polega, wiem tylko, że będę musiała jechać do Kalisza po to, by założyli mi to urządzenie i z powrotem na drugi dzień jechać na jego ściągnięcie. Dzisiaj byłam na długim spacerze z psem, a później odwiedziła mnie  babcia z dziadkiem, oraz chrzestna z którymi to pogadałam i miło spędziłam czas. Chciałam również wyciągnąć dzisiaj mamę na zakupy do galerii, ale niestety się nie udało, ponieważ powiedziała mi, że mam wystarczająco ciuchów, ale jak to ja mam manie kupowania : D Jak już wiecie jutro idę do pracy w, której to spędzę 6 godzin i mam nadzieję, że będzie w niej w miarę fajnie.  Natomiast od weekendu zaczynają się u mnie w domu wielkie remonty. Jak tylko będę miała wyremontowany pokój to na pewno wrzucę fotki, aby Wam go pokazać : P
Recenzja:
Dzisiaj postanowiłam, że napiszę Wam recenzje balsamu nawilżającego z firmy Nivea. Jest to produkt do skóry suchej i przesuszonej. Daje on długotrwałą pielęgnacje i nie zwykle szybkie wchłanianie zapewniając miękkość i gładkość skórze suchej i przesuszonej. Jeśli chodzi o jego zapach to pachnie przyjemnie, ale niestety nie potrafię określić jego zapachu. Cena balsamu za 400ml wynosi około 22,00zł.
Jak pewnie wiecie dzisiaj jest rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, dlatego postanowiłam umieścić ten wzruszający filmik :

Kończę już dzisiejszą notę ; ) Do następnego napisania ; * papa : )