piątek, 11 stycznia 2013

Kartka z Pamiętnika (2.01.2013r.-11.01.2013r.)

Cześć!

Wiem, że przez ostatnie dni nic nie pisałam, ale to dlatego, że nic ciekawego się u mnie nie wydarzyło. No może oprócz tego, że dużo czasu spędzałam z rodziną. Natomiast jeśli chodzi o ten tydzień to jakoś szybko mi zleciał i szczerze mówiąc sama nie wiem czemu, bo nic takiego się nie działo. No może oprócz tego, że w poniedziałek kupiłam sobie jedną parę butów, natomiast w środę wybrałam się do Warszawy na rezonans magnetyczny głowy z, którego to mam nadzieję, że wynik dobrze wypadła. Po badaniu wybrałam się na zakupy do Złotych Tarasów w, których to kupiłam sobie drugą parę butów. Obie pary  butów są zimowe z tym, że jedne są grubsze a drugie cieńsze. Możecie zobaczyć je na poniższych fotkach:
Buty:
Kupiłam je w sklepie CCC. Zapłaciłam za nie 50,00 zł.
Buty:
Kupiłam je w sklepie Deichmann. Zapłaciłam za nie 50,00 zł.
Oprócz kupna butów pochodziłam również popatrzeć do sklepów z ciuchami, ale jeśli chodzi o ciuchy to nic ciekawego nie było. Kupiłam sobie za 21 par kolczyków za, które to zapłaciłam 19,99 zł. Kolczyki możecie zobaczyć na poniższej fotce:
Kupiłam je w sklepie Tally Weijl.
W Złotych Tarasach zrobiłam sobie również 2 zdjęcia, które możecie zobaczyć poniżej:

Zastanawiam się czy nie napisać notki ze stylizacją z tych zdjęć w roli głównej, ale czekam na Wasze opinie na ten temat (Napisać taką notkę, czy jej nie pisać?). Natomiast jeśli chodzi o dzisiejszy dzień do spędziłam go u babci i dziadka, oraz chrzestnej . To chyba tyle jeśli chodzi o dzisiejszą notkę. Doszłam do wniosku, że chyba raczej będę pisała tu notki jak tylko coś ciekawego się wydarzy, ale z drugiej strony szczerze mówiąc nie wiem jak to będzie. Pozdrawiam Was i do następnego napisania ; * 

wtorek, 1 stycznia 2013

Podsumowanie 2012 roku / Kartka z Pamiętnika (27.12.2012r.-1.01.2012r.)


Podsumowanie 2012 roku
Chciałam jakoś podsumować miniony 2012 rok, ale szczerze mówiąc nie przypominam sobie żeby w nim coś ciekawego się wydarzyło w moim życiu. No może oprócz kilku koncertów mojej najukochańszej wokalistki Ani Świątczak na, których to miałam okazję być, wyjazdu z rodzicami do Gdańska, Łeby, oraz Lublińca. Miałam również okazje w minionym zwiedzić kilkukrotnie stolicę, ale w tym roku też tak będzie :D Jednak najważniejszymi rzeczami jakie mi się przytrafiły w 2012 roku było  znalezienie  porządnego lekarza, który zajął się tak jak należy moją chorobą jaką jest padaczka, oraz kilkukrotne spotkanie się z moją największą idolką Anią Świątczak, a resztę mniej lub bardziej ważnych rzeczy w minionym roku dowiecie się z notek na moim blogu. A tak szczerze mówiąc rok 2012 zleciał mi bardzo szybko.
Z okazji nowego  2013 roku życzę Wam przede wszystkim zdrowia i spełnienia marzeń, oraz tego, aby był on lepszy od minionego  ; *

Kartka z Pamiętnika (27.12.2012r.-1.01.2012r.)
Jak tam po sylwestrze, bo u mnie szczerze mówiąc tak sobie a to dlatego, że od kilku dni boli mnie strasznie brzuch i sama nie wiem od czego. Jeszcze na koniec tamtego roku udało mi się odwiedzić jednych i drugich dziadków, chrzestnego, chrzestną, oraz Gośkę (moją ciocie, ale mówię jej na ty, ponieważ jest między nami tylko 13 lat różnicy). Spotkałam się również z moim wcześniejszym chłopakiem (nie z tym o, którym pisałam Wam w poprzedniej notce) w celu wyjaśnienia sobie wszystkiego, ponieważ odeszliśmy od siebie bez słowa. Miałam z nim również spędzić sylwestra, ale w sylwestra udało mi się z nim spotkać jedynie na godzinę, ale lepszy rydz jak nic. Już na pierwszym spotkaniu po tak długiej nieobecności doszło do zbliżenia między nami, ale szczerze mówiąc raczej nic z tego nie wyjdzie, ponieważ dowiedziałam się też, że z niego niezły antychryst jest. Nie wiem co Wam jeszcze napisać, ponieważ od poprzedniej „Kartki z Pamiętnika” minęło zaledwie 5 dni. Sorry jeżeli notka nie ma ładu, ani składu, ale to tylko dlatego, że źle się czuję. 

czwartek, 27 grudnia 2012

Kartka z Pamiętnika (15.12.2012-26.12.2012)

Jak Wam minęły w tym roku święta, bo mi całkiem fajnie. Wigilie spędziłam z rodziną w domu, w Drugi Dzień Świąt pojechałam najpierw do jednych dziadków, a później do drugich. Natomiast jeśli chodzi o Trzeci Dzień Świąt, to spędziłam go w domu w, którym to miałam gości, bo najpierw przyjechała ciocia z wujem, oraz babcia z dziadkiem, a później druga ciocia z wujem, więc nie narzekam na nudę w święta :D A jeśli chodzi o prezenty to skromne, bo skromne, ale były. Od mamy dostałam narzutkę na sukienkę czy bluzkę której nie będę nosiła, ponieważ jest ona zrobiona z takiego materiału jak sweter i do tego ma krótki rękaw a ja jakoś się nie lubuję w takich ciuchach, od cioci dostałam czekoladę, natomiast od babci i dziadka dostałam trochę kasy. W Wigilię postanowiłam zrobić „mojemu chłopakowi” prezent w postaci zerwania z nim na zawsze. Zrobiłam to, ponieważ nieraz mi mój brat, oraz mama opowiadali mi jakie to z niego jest ziółko i, że ma dziecko z inną dziewczyną. Z resztą przekonałam się o tym sama spotykając go przed samymi świętami na spacerze po Galerii Handlowej z jakąś blondyną z, którą to obściskiwał się i całował na moich oczach, a do tego w wózku wiózł jakieś małe dziecko :/ Miałam mu napisać sms, że kończę z nim tego samego dnia co wróciłam z świątecznych zakupów, ale postanowiłam, że w ramach zemsty zrobię to w Wigilię. Natomiast jeśli chodzi o mój tydzień przed świętami, to nic specjalnego się nie wydarzyło. Krótko mówiąc spędziłam go na świątecznych zakupach, ubieraniu choinki, spacerach z psem , z rodziną, oraz przed samymi świętami kazali mi przyjść do pracy z resztą w sylwestra też idę, ale na szczęście mam go tak ułożony grafik, że mam po 2, 3 godziny, wiec do wytrzymania :D Kończę już dzisiejszą notkę, ponieważ szczerze mówiąc nie wiem co jeszcze  w niej napisać :D do następnego napisania ;*